Written by maja

Walka o nowe ciało – Wojciech Gliński

Kim jestem i jak zaczęła się moja walka o nowe ciało?

Witam! Nazywam się Wojciech i mam 26 lat. Mieszkam w Kamieniu Krajeńskim to mała miejscowość w północnej części województwa kujawsko-pomorskiego. Nie mam tutaj żadnej profesjonalnej siłowni ćwiczę na tym sprzęcie, który uda nam się uzyskać lub kupić od mieszkańców z okolicy. Jestem osobą, która całe życie walczy z otyłością. Problemy zaczęły się już w wieku 4 lat, kiedy to lekarz stwierdził u mnie nadwagę. Mimo,że byłem dzieckiem ,które nie potrafiło usiedzieć w miejscu to moja tusza była coraz większa. W pierwszej klasie gimnazjum waga wskazywała 118kg. Podczas standardowego bilansu lekarz rodzinny skierował mnie na szczegółowe badania. Wykryto u mnie niedoczynność tarczycy. Ustalono mi dietę 1600 kalorii oraz wysłano do sanatorium. Mimo ogromnej tęsknoty za domem, podczas pobytu udało mi się schudnąć 20 kg. Po zakończonym turnusie trzymałem dietę jeszcze kilka tygodniu, choć nie było łatwo.

Niestety zaczęło się podjadanie a to baton, ciasto czy słodkie napoje. W pewnym momencie po prostu coś we mnie pękło i całkowicie straciłem kontrolę nad swoimi czynami odstawiłem leki na niedoczynność oraz pożegnałem się z dietą. Moje poczynania miały opłakany skutek, ponieważ w 3 liceum ważyłem 156 kg. Podczas komisji wojskowej w wieku 18 lat zabrakło skali i w rubryce gdzie trzeba było podać wagę, wpisano waga nieokreślona. Po zakończeniu szkoły podjąłem się pracy fizycznej z myślą, że to pomoże mi coś zmienić w swoim wyglądzie, schudnąć. Niestety bycie niezależnym finansowo spowodowało, że pogrążyłem się jeszcze bardziej. Zaczęłam jadać ogromne ilości fastfoodów oraz pić słodkie napoje. W weekendy płynąłem duże ilości alkoholu i używek. Nie obchodziło mnie nic, oprócz tego, żeby dobrze się zresetować. Widziałem tylko czubek własnego nosa. W moim życiu pojawiła się kobieta, która kochała mnie za to jakim jestem człowiekiem a nie za to jak wyglądam. Niestety nie doceniłem tego i ją straciłem.

Moment przełomowy

W styczniu 2016, kilka dni po imprezie sylwestrowej wszedłem na wagę, która pokazała równe 204 kg. Poczułem wtedy, że mój świat legł w gruzach, myślałem że moja waga to maksymalnie 160 kg. Wtedy zrozumiałem skąd u mnie problem z najprostszymi czynnościami, takimi jak zawiązanie butów, załatwienie podstawowych potrzeb, już nie wspominając o życiu seksualnym bo to było totalne dno. Tego dnia postanowiłem zmienić swoje życie, najpierw na własną rękę poprzez odstawienie słodkich napojów, alkoholu. Wynik jaki w kwietniu uzyskałem to 185 kg. Osoba, która się odchudza ciągle ma mało, ciągle chce widzieć niższy wynik na wadze. Dlatego też napisałem post na Facebooku. Potrzebuję dietetyka, który pomoże mi schudnąć a nie tylko odchudzi mój portfela. Wtedy odezwał się do mnie Michał Tlock. Wtedy to była zupełnie obca dla mnie osoba a teraz to mój przyjaciel. Przyjechał do mnie z Poznania, gdzie na co dzień mieszka mimo dzielących nas 150 km. Opowiedział mi jak od teraz będzie wyglądać moje życie, sposób odżywiania, treningów. Najważniejsze jednak jest to, że usłyszałem, że jeśli będę oszukiwać to będę oszukiwać tylko samego siebie.

Chwila zwątpienia

To właśnie Michał pokazał mi sklep z odżywkami SFD. Nie miałem pojęcia co to za miejsce ale teraz mogę śmiało stwierdzić, że nie żałuję żadnego produktu kupionego w tym sklepie. Od samego początku korzystałem prawie w 100% z jednej marki produktów jakim jest ALLNUTRITION. Przez cały czas stosowania odżywek nie mogę powiedzieć ani jednego złego słowa a ich smak i rozpuszczalność jest po prostu idealna. Chwile zwątpienia i kryzys przyszły na początku września 2016 roku kiedy to okazało się, że złamałem V kość śródstopia u lewej nogi. Myślałem, że to koniec mojej walki o lepszego siebie i nie dotrę do celu. Lekarz z góry powiedział, że przy takiej tuszy moje leczenie może potrwać nawet 10 tyg. Dużo się nie pomylił, ponieważ trwało to 9 tyg. Od razu napisałem do Michała co mi się przytrafiło i w odpowiedzi dostałem ogrom wsparcia oraz nową dietę. Dzięki niej moja waga stała w miejscu. Gips ściągnięto mi po 4 tygodniach mimo niepełnego zrostu ( o braku zrostu dowiedziałem się od znajomej fizjoterapeutki a nie od lekarza). Martyna także powiedziała mi na co mam zważać, co powinienem robić aby jak najszybciej dojść do sprawności. Nie raz zbierałem od niej naganę za to co robię ale przecież marzenia same się nie spełnią .W 5 tygodniu od urazu zacząłem delikatne treningi na siłowni.

Co dalej?

W dniu dzisiejszym waga wskazuje 135 kg, czyli -69kg. Co dalej? Czas pokaże na pewno chcę schudnąć do wagi, gdzie moje BMI będzie w normie, wyciąć wiszącą skórę bo już teraz widać, że całkowicie się ona nie wchłonie. Co później? Będę budował masę, ponieważ chcę wyjść na scenę. Wiem, że jeszcze daleka droga przede mną ale jeszcze o mnie usłyszycie! Dziękuję za wsparcie bliskim mi osobom. Miło zawsze usłyszeć słowo wsparcia kiedy to ja mam gorszy dzień i chwilę zwątpienia. Szczególne podziękowania kieruję w stronę mojego przyjaciela Adama, który zawsze sprowadzi mnie na ziemię – jest dobrze ale mogłoby być lepiej.

Jeszcze jedno słowo do osób otyłych  jeśli uważacie, że nie możecie schudnąć to siedzi to tylko w waszej głowie. Spójrzcie na mnie, chcieć to móc, ponieważ mimo chorej tarczycy udało mi się już osiągnąć taki efekt . Wystarczy tylko silna wola, trzymanie miski, dobrze dobrane treningi oraz wsparcie najbliższych. To jeszcze nie koniec, moje życie dopiero się zaczyna.

Pozdrawiam i życzę motywacji Wojciech Gliński!!

Udostępnij znajomym...Share on Facebook293Share on Google+0

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *