Dieta świąteczna

„Dieta świąteczna” dość mocno różni się od naszych codziennych nawyków. Nic dziwnego, w końcu ze świątecznego stołu wołają do nas puszyste ciasta, pachnące pierniczki i tradycyjne polskie dania. To wszystko sprawia, że dodatkowe kilogramy pojawiają się właściwie same. Czy można temu jakoś zapobiec?

ZDROWY ROZSĄDEK
I tak i nie. Przede wszystkim należy pamiętać, że to nie święta są głównym czynnikiem determinującym wygląd naszej sylwetki. Zdecydowanie większy wpływ na naszą formę ma 360 pozostałych dni w roku. Chcąc zapobiegać dodatkowym kilogramom, powinniśmy zdecydowanie większą uwagę przykładać do okresu poza świątecznego. W końcu jeśli sumiennie pracujemy w ciągu całego roku, dwa dni świąt nie są zmarnować całych naszych działań.

 

NIE WPADAJMY W PANIKĘ
Należy również pamiętać, że nie każdy kilogram przybrany w święta odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej. Spożywanie większej ilości kilokalorii tylko przez dwa dni, najpierw spowoduje uzupełnienie rezerw glikogenu i zwiększoną retencję wody. Gorzej jednak, jeśli świąteczne nawyki towarzyszą nam dużo dłużej niż przewiduje kalendarz. Wówczas przedłużający się dodatni bilans kaloryczny będzie wpływał na zwiększenie ilości tkanki tłuszczowej.

 

DRUGA STRONA MEDALU
Jest jednak druga strona medalu. Podejmując decyzję, że nie chcemy wprowadzać nadmiernych ograniczeń w święta, nie powinniśmy popadać ze skrajności w skrajność.  Racjonalne podejście do diety nie jest równoznaczne z tym, że powinniśmy w te dni całkowicie porzucić kontrolę nad jedzeniem. Jest zdecydowana różnica pomiędzy skosztowaniem wszystkich wigilijnych dań, a zjedzeniu swojego trzydniowego zapotrzebowania energetycznego w… jeden wieczór.

 

PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI
Aby racjonalnie podejść do diety w okresie świątecznym, warto przygotować się już wcześniej. Co można zrobić?
– Przede wszystkim sumiennie wykonywać swój plan treningowy. Nie opuszczając żadnego treningu, spalimy większą ilość kalorii i rozpędzimy swój metabolizm. Dzięki temu do świąt podejdziemy w lepszej formie.

– W tygodniu poprzedzającym święta nie sięgamy po przekąski, ani słodzone napoje. Tego typu produkty mają dużą ilość energii w małej objętości i nie zapewniają uczucia sytości. Sięgając po nie zwiększamy szansę na przekroczenie swojego zapotrzebowania kalorycznego, a przed świętami nie bardzo nam na tym zależy.

– Staramy się wnieść trochę zdrowszych nawyków do świątecznej kuchni. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby cukier zamienić na ksylitol, majonez na jogurt a zamiast smażenia wybrać pieczenie lub duszenie. Dzięki temu święta staną się lżejsze i bardziej znośne dla naszej sylwetki.
– Nie zapominamy o aktywności fizycznej. Oprócz spotkania przy stole, warto namówić rodzinę na wspólny spacer. Warto również pomyśleć o lekkim treningu w pierwszy lub drugi dzień. Kilkunastominutowy trucht może zdziałać naprawdę dużo dobrego dla naszej sylwetki.

 

Wesołych i smacznych świąt! Magdalena Hajkiewicz 

Udostępnij znajomym...Share on Facebook0Share on Google+0
0

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *