Artykuły

Jakie witaminy warto przyjmować na wiosnę?

Tygodnie przed nadejściem wiosny często kojarzą się z nieskończonym wyczekiwaniem cieplejszych dni, dłuższego czasu nasłonecznienia w ciągu doby, czy lepszej dostępności świeżych owoców i warzyw. Dla wielu osób początek wiosny oznacza koniec udręki związanej z mrozem i ciemnościami czy warzywami korzeniowymi, konserwowymi i mrożonymi lub importowanymi.

Najważniejsze witaminy wiosną

Zanim jednak dotrze do nas promieniowanie słoneczne odpowiedzialne za wytwarzanie witaminy D, a także, zanim ziemia wyda plony, minie jeszcze kilkanaście tygodni. Przez cały ten okres trzeba dbać o zaspakajanie potrzeb żywieniowych tak, jak miało to miejsce w zimie, co znacznie ułatwić może suplementacja. Dobór suplementacji witaminowej na wiosnę jest kwestią wysoce indywidualną, jednak najważniejsze wydają się witaminy D i C.

Witamina D na wiosnę

Niewiele jest substancji odżywczych ogółem, które zasługują na tak dużą uwagę na wiosnę, jak witamina D. Ze względu na brak możliwości regularnego eksponowania skóry na działanie promieni UV w miesiącach jesienno-zimowych, wiosna jest okresem, w którym w największym stopniu jest się narażonym na doznanie skutków niedoborów tego związku.

TERAZ WIĘCEJ WITAMINY D3 2000 W WIĘKSZYM EKONOMICZNYM OPAKOWANIU – 200 CAPS

Niezbyt szeroka jest również lista produktów spożywczych stanowiących cenna źródła witaminy D3, czyli formy chemicznej o największym znaczeniu biologicznym. Dostarczyć można ją do organizmu, spożywając ryby, takie jak łosoś, makrela czy śledź. Pewne jej ilości występują również w jajach, a także coraz częściej w produktach spożywczych wzbogacanych. Poziom zalecanej dziennej podaży zależny jest od poziomu metabolitu witaminy D we krwi, co łatwo sprawdzić za pomocą laboratoryjnego badania diagnostycznego. Średnio jednak spożywać powinno się około 15 µg cholekalcyferolu każdego dnia. Coraz częściej mówi się jednak o tym, że warto przyjmować witaminę D całorocznie, zwłaszcza jeśli stroni się od ryb i jaj oraz regularnych kąpieli słonecznych w lecie.

Witamina C na wiosnę

Uwzględniając w swoim codziennym odżywianiu aspekty takie jak ekologia czy jakość pokarmu, nie trudno zauważyć, że witamina C również należy do trudno dostępnych na koniec zimy i przed latem związków odżywczych. Owoce i warzywa pełnię swojego ładunku witamin dostarczyć mogą do organizmu zazwyczaj wtedy, kiedy spożywane są prosto z „krzaka” (oczywiście po umyciu), ewentualnie po poddaniu obróbce termicznej niezbędnej do uzyskania przydatności do spożycia.

Najlepszymi lokalnymi źródłami witaminy C w lecie są warzywa, takie jak pomidory, brokuły czy papryki, a w okresie późnej jesieni zebrać jeszcze można kapustę, czy pietruszkę. Oprócz tego cenne są owoce, takie jak truskawki czy borówki czarne, a na jesień także czarne porzeczki.

Wysoka zawartość witaminy C i bioflawonoidów

Oczywiście można w pewnym stopniu zabezpieczać się, przygotowując przetwory i mrożonki, jednak pamiętać przy tym należy, że witamina C jest wrażliwa na obróbkę kulinarną i przechowywanie, a długi czas przechowywania dodatkowo zwiększa ryzyko wystąpienia różnego rodzaju zepsucia mikrobiologicznego. Wielkość dziennej podaży witaminy C należy dostosować do szacowanego zapotrzebowania (najczęściej około 100 – 200 mg kwasu askorbinowego dziennie), jednak przy bilansowaniu jadłospisów trzeba pamiętać o potencjalnych stratach sięgających nawet 50% i niekiedy więcej, związanych z obróbką kulinarną i przechowywaniem. Dodatkowo zapotrzebowanie zwiększają takie czynniki jak palenie papierosów, aktywność fizyczna, liczne choroby przewlekłe, czy dystres psychiczny.

Tagi

Jakub Wiącek

Jakub Wiącek – magister neurobiologii (2019) i licencjonowany dietetyk (2016) z uprawnieniami trenera personalnego (2015) oraz instruktora rekreacji ruchowej i sportów siłowych (2013). Autor wielu artykułów o tematyce popularnonaukowej, szczególnie z zakresu zdrowia, dietetyki i suplementacji. Pasjonat sportów siłowych i zdrowego stylu życia od ponad 10 lat, od początku tej przygody fan forum oraz sklepu SFD. Obecnie doktorant nauk o kulturze fizycznej AWF, do zainteresowań badawczych zalicza neurobiologię, fizjologię i biochemię, a w szczególności zagadnienia związane z funkcjonowaniem układu endokannabinoidowego, zjawiskiem bólu oraz mikroflorą jelitową. Wiedzę uzupełniającą zdobywał na kursach dobrej praktyki w badaniach klinicznych (2019) oraz opieki farmaceutycznej nad pacjentem z bólem (2019)

Może Ciebie zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close